I choć w ostatniej fazie cały projekt stał pod taaaaaaakim znakiem zapytania, to w efekcie, kumulując ostatki sił psychicznych - zakończył się sukcesem.
Misiaki wyszły spod moich dłoni, natomiast napis to ogromna zasługa Sol, która wszystkie te literki i cyferki WYSZYŁA haftem matematycznym. A tę i inne jej prace możecie podziwiać na jej blogu, klikając właśnie tutaj :)
Pozdrawiam ciepło,
Szerit :)